Używki i inne głupoty.
Każdy jest od czegoś, lub kogoś uzależniony. Jedne używki są bezsensu, drugie trochę bardziej rozsądne a inne kompletnie popierdo... Bez zbędnej gadaniny:
-PAPIEROSY
Bardzo powszechnie spotykana używka. Czy mądra? Nie! Jak szkodliwe bywają wyroby nikotynowe każdy wie ze szkoły. Przejdźmy do genezy uzależnienia:
Ludzie w średnim wieku i wyżej palą bo kiedyś tak po prostu było. Na filmach każdy bohater miał paczkę "Marlboro", a jak nie to sączył cygaro. Oprócz postaci filmowych w gazetach typu "Vogue", piękne kobiety występowały na zdjęciach wraz z papierosem. Wtedy to naprawdę było cool.
Dzieci w wieku 10-14 są po prostu debilami. Trudno w to uwierzyć ale palą bo to zakazane, palą bo myślą, że są przez to "fajniejsi" od tych grzecznych dzieci którzy racją bytu są po prostu mądrzejsi. Głupie szczyle co tu dużo pisać. Smutne jest to, że za pieniądze od rodziców kupują te naprawdę drogie papierosy, a nie czipsy, lody, 7 day'sy lub jakiś napój. W ten sposób nabawiają się wrzodów na starość.
Młodzież (15-19 lat) pali głównie z walorów smakowych papierosów podczas picia piwa. Fakt, połączenie tego jest przyjemne, smaczne ale prowadzi często do uzależnienia.
Ogólnie nałóg jest uciążliwy. Jak nie masz papierosa to myślisz tylko o tym jak go zdobyć, nie mogąc się skupić na czymkolwiek innym. Jak go zdobędziesz to jest ok, tylko ok bo wielkim szałem one nie są, a capisz po nich gorzej niż ludzie w autobusach. Śmierdzący, drogi zabójca.
-ALKOHOL
Czy jest ktoś kto nie próbował? Jeżeli owa osoba czyta tego bloga, niech to skomentuje to wyśle jej osobiście moje gratulację. Dlaczego gratulację? Ponieważ ta osoba ma nienaruszone szare komórki w przeciwieństwie do większości społeczeństwa, zwłaszcza polskiego. Dziwne jest to, że w naszym kraju średni wiek pierwszego kontaktu z trunkiem alkoholowym to 13 lat. Nie mówię, że imprezy z użyciem alkoholu są niemiłe, bynajmniej bywają super przyjemne, ale jakim kosztem? Zastanów się jak pójdzie Ci egzamin po całodniowej libacji ? No skoro odważyłeś się najeba... dzień przed egzaminem to zapewne tak jak inne, czyli beznadziejnie bo jesteś dnem! Do rzeczy, alkohol wypala ci szare komórki i tracisz poczucie rzeczywistości. Nie mówię abyście żyli bez alkoholu, ale trochę rozumu! Pijcie na imprezach, które odbywają się w dni wolne od obowiązków, i w takich ilościach by było wam naprawdę przyjemnie, a nie zimno bo posadzka koło sedesu jest chłodna ( if You know what i mean). Dlaczego tak krytycznie podchodzę do sprawy? Po pierwsze bo tytuł, a po drugie bo mam dość alkoholików pod sklepami i patologicznych rodzin.
-NARKOTYKI
Narkotyki to dno! Nie tylko dlatego, że mówią tak w szkole, tak po prostu jest! Sięgając po nie młodzież myśli, że będzie fajna zabawa i mnóstwo śmiechu. Co na to ciocia rzeczywistość? Śmieje się z powodu, że będzie miała kogo znowu kopnąć mocno w tyłek. Dlaczego? Otóż okazuje się, że owe narkotyki są bardzo drogie, a kit o kinie co 2 dni przestaje satysfakcjonować waszych rodziców. Nie mówię tu a marihuanie która notabene, jest często bramą do narkomani, lecz o "twardych" narkotykach. Z pozoru jednorazowa dawka szczęścia, szybko zamienia się w co tygodniową a ta w obowiązkową codzienną dawkę. Rodzice szybko się orientują o co chodzi lecz narkotyki często są szybsze i w tym momencie zazwyczaj zdążają już zlasować mózg. Co za tym idzie? Kłótnie, bójki, występki a nawet przestępstwa. Osoba powszechnie zwana narkomanem, traci szacunek w oczach innych, bo jak szanować kogoś kto sam do siebie nie ma za grosz szacunku? Z przygnębienia narkomani czują się skrzywdzeni przez los który siłą wpychał im igły w żyły. No tak, bo on sam przecież nie jest winny, przynajmniej w jego oczach, a różne dziwne rzeczy w nich już widział. Tacy ludzie kończą na odwykach, jeśli dobrze pójdzie albo w więzieniach gdy uznają, że zdobycie działki jest ważniejsze niż prawo. Jest to w sumie błędne koło, bo zazwyczaj biegają z jednego wariantu w drugi. Smutny ich los, bo przecież to nie ich wina... Nic tu więcej do pisania ćpun zawsze będzie ćpunem, chyba że po którymś odwyku odetnie się od swojego rodzimego towarzystwa.
follow it on Facebook: https://www.facebook.com/PointsdevueCritiques









